Srokowski Mieczysław - Krew

Reklama:





Zapraszamy:





Krew





Bo cóż one czynią złego? Zatracają dobrowolnie ciało swoje i ducha swego - a ty? Ty rozsiewasz wokoło siebie śmierć i zatracenie wieczne.
— Ja należę do tych, którzy wierzą, dlatego mówię: zatracenie wieczne.
Pobladła, oczy jej zaczęły się napełniać łzami, usta drżeć.
— Cóżem ja ci zawiniła, że mię tak znieważasz i tak dręczysz strasznie?
— Czy sądzisz, że można ciągle błądzić i to tak, jak ty, z uśmiechem na ustach?
Coś ty mnie uczyniła, pytasz? Nic! Ale spojrzyj wokoło siebie, przypatrz się swemu życiu, coś ty innym zrobiła? He krzywd?
Ile krwawych łez, ile sierocego płaczu snuje się za tobą — ty piękna siostro moja!
— Pamiętasz — ciągnął dalej — tego biednego Pawła, ostatniego mego nauczyciela?
Dobry, cichy, pracowity chłopiec, bardzo biedny, utrzymywał całą rodzinę. Jak on ci się bronił rozpaczliwie, a jak bezsilnie, pamiętasz?
Na swoje nieszczęście miał piękne, dumne czoło. Tyś się uwzięła na to wyniosłe białe czoło myśliciela-pracownika i dopięłaś swego.
Wicher jęczy, co?
Nie lubisz tej dzikiej, zawodzącej melodyi? A wiesz dlaczego?
To matka, biedna siwa matka rzuca się z jakiem na ciało syna z przedziurawioną czaszką krew mu ścieka po twarzy, ostatnia skarga rozdzierająca, a niedopowiedziana, zastygła mu w
tych półotwartych oczach — na ustach.
Ja go widziałem!
Jęczy wicher? To płacz jego rodzeństwa— biedny, nigdy dostatecznie nie nakarmiony, blady drobiazg!
Przypada do ciała swego brata i ojca-żywiciela w jednej osobie.
O, ty piękna jesteś!
Patrzysz na zegar?
A tak, północ — i to święto duchów, ale ty masz przecież czyste sumienie, zresztą, to są brednie, baśnie, zabobony, dobre dla ludu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>